Nie ochłonęłam jeszcze po wrocławskim kwiecistym spotkaniu i obiecywałam sobie usiąść w końcu na dłużej przy kompie i normalnie odreagować nadrabiając znów piętrzące się zaległości .W pośpiechu tygodnia nawet nie miałam wystarczająco dużo czasu by odpowiednio docenić blogi i prace bliskich memu sercu osób .Zachwyciły mnie Wasze ujęcia .I proszę przyjmijcie ten zachwyt jako jeden wielki zbiorowy komentarz .
Nie nadążam .Wszystko zostawiam na weekend ,który okazuje się za krótki.
Ten także był bardzo krótki ale jednocześnie bogaty we wrażenia.Otóż dzieciaki wymyśliły nam małżeńską wycieczkę z okazji naszej 30 rocznicy ślubu . Nie wiem jak to możliwe ....te 30 lat oczywiście.
Wycieczka super ,wszystko super ,nawet pogoda ....i mąż też .No a widoki i moje ukochane miejsca ,które nigdy mi się nie znudzą są super do kwadratu.Na początek migawki ...takie momenty pozbawione zapachów, dźwięków ,ruchu. Ot zwykłe fotki,zatrzymana chwila.
Wszystkiego dobrego Kochani!!!
OdpowiedzUsuńNiech Was taki spokój i słońce nie opuszcza! Kroczcie razem wspólną ścieżką i troszczcie się o siebie wzajemnie... Buziaki!!!
Dziękujemy serdecznie Kochana Przyjaciółko.Za piękne życzenia i za to że jesteś ,że już kilka lat trzymasz za nas kciuki ,i wiesz że nie zawsze łatwo było.Postaramy się by ta ścieżka była mniej kamienista i na szlaku towarzyszyli nam Przyjaciele.Serdeczności
OdpowiedzUsuńPiękny pomysł, mądre macie dzieciaki jak widać:-)A i karkonoska pogoda Wam sprzyjała!
OdpowiedzUsuńBuziak
Agnieszka
Oj sprzyjała,żal że tak krótko .Pomysły wycieczkowe trzeba częściej wcielać w życie .Pozdrawiam serdecznie Agnieszko .
OdpowiedzUsuń