Od wielkiego święta go zabrałam na spacerek bo wcześniej upatrzyłam małą dziupelkę ,w której dorastają malutkie śliczne sikoreczki .Rodzice uwijają się znosząc prosto do żółtych dziobów rozmaite robalki .
piątek, 7 czerwca 2013
Sikorki , jedna z moich miłości
Bywam w parku ,który już 5 lat temu pokochałam za dzikość i obfitość ptactwa .Teraz po tych kilku latach stał się bardzo popularny jako ścieżka zdrowia .Codziennie widuję tu ludzików z zapałem biegających lub maszerujących z kijkami Nordic Walking.Ja kijki mam ...całkiem nowe ,nie śmigane -prezent na Dzień Mamy .Ale trudno pogodzić spacery z wózkiem i wyczynowy sport,choć opiekę nad 7 mies.chłopaczkiem do sportu też można chyba zaliczyć.Z aparatem się rozstaję i czasami zapominam ,że istnieje ...Ale ciii .
Od wielkiego święta go zabrałam na spacerek bo wcześniej upatrzyłam małą dziupelkę ,w której dorastają malutkie śliczne sikoreczki .Rodzice uwijają się znosząc prosto do żółtych dziobów rozmaite robalki .
Od wielkiego święta go zabrałam na spacerek bo wcześniej upatrzyłam małą dziupelkę ,w której dorastają malutkie śliczne sikoreczki .Rodzice uwijają się znosząc prosto do żółtych dziobów rozmaite robalki .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cuuuudna!!!
OdpowiedzUsuńBuziaczki :)
Pięknie, ale Ci się udało podpatrzeć rodzinkę. Też bym chciała umieć robić takie piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńNiesamowite!!! I niesamowicie piękne!!!
OdpowiedzUsuń